Wiele bym dała, żeby siedzieć teraz na ciepłym pomoście w Przybrodzinie, patrzeć na te wszystkie kołyszące się żaglówki, słyszeć plusk wody i szum drzew. Patrzeć na bardziej ożywiony Powidz, gdzieś w oddali. Zamoczyć nogi w zimnej wodzie. Być. O niczym nie myśleć. Niczym się nie martwić. Czuć słońce na twarzy i uśmiechać się do siebie. Wiedzieć, że wszystko jest na swoim miejscu. Czuć wszechogarniający spokój. Pozwolić sobie być tu i teraz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz