:|
Katuję się wspomnieniami.
Do tej pory nie udało mi się zrozumieć, jak można się tak bawić kimkolwiek. Wiem, że na to nie zasługiwałam. Byłam szczera i wyłożyłam wszystkie karty na stół. A on po prostu zrezygnował z nas. Po prostu odszedł. Po prostu pomyślał wyłącznie o sobie.
Chyba zamknął mnie jeszcze szczelniej. Jeszcze mniej mi się chce wychodzić poza siebie, poza swoje serce. Nie otworzę się już. Nie zniosę tego znowu. Kolejnej powtarzającej się historii.
Zalewa mnie smutek.
"To ja, ten sam, od tylu lat sam.
Bo ciebie mi brak."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz