Tak. Jestem zdesperowana. Nie jestem. Jestem. Świadczą o tym poczynione przeze mnie kroki na drodze do wielkiej miłości ;) Tak, tak... aż wstyd się przyznać - założyłam konto na portalu randkowym.
Ciężko mi powiedzieć, dlaczego... Po co...
Chyba bardziej traktuję to, jak możliwość poznania nowych ludzi. A że wolę spędzać czas z facetami... :P Przypałem jest konieczność zapłacenia stówy za możliwość konwersacji. No ale może warto? Póki co, problem zostawiam poza sobą, bo mnie nie stać. Spłukałam się. Remont nowego mieszkania, co prawda niewielki, ale zabrał z budżetu co nieco... No i ci wszyscy wstrętni lekarze... A to jeszcze nie koniec.
A wracając do tematu - już chyba wiem, na co pójdzie stówka z mojej pierwszej wypłaty... :P Jesuuuu, jestem żałosna! ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz