wtorek, 8 kwietnia 2014

wystarczy tylko pokazać nogi

Idzie wiosna. To znaczy do całej Polski już dawno przyszła. Do nas tylko zagląda nieśmiało. Ale jest dobrze. Niespodziewanie cieplej, z dnia na dzień. Dziś postanowiłam to oficjalnie uczcić i przywdziać część garderoby zarezerwowaną do szkotów, księży, a w naszym położeniu geograficznym, jednak głównie dla kobiet.

Nie sądziłam, że spódniczka tak ogłupia. Nie mnie, rzecz jasna. Mężczyźni są przepełnieni prostotą. Po brzegi wypełnia ich swego rodzaju prymityw.

Pan J. był u nas dziś chyba z pięć razy. Pan T. z samego rana rzekł, że wyglądam dziś promiennie i że czuć, że idzie wiosna. Pan K. nawet odwrócił za mną swe umieszczone kawałek nad wąsem oczęta. A ulubiony Pan G. zaproponował, że podrzuci mnie po pracy gdzie tam potrzebuję. Wszyscy jacyś tacy uśmiechnięci i życzliwi bardziej niż zwykle.

Robię test. Jutro znów spodnie, a za jakiś czas ponowimy spódniczkową próbę.

Wyjdzie szydło z worka. A raczej samce z mężczyzn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz