BIENVENIDO A SALAMANCA...
Nawet nie wiem co napisać... Jestem wykończona tachaniem 17kg mojego dobytku... Nasz pokój w hostelu ma jakieś 3m powierzchni... Nikt tu nie mówi po angielsku... No ale na szczęście jest wi-fi :P
Ale... obiecałam sobie, że nie będę dłużej narzekać... Nie będziecie chcieli tego czytać ani ze mną gadać... :P
POSTANOWIENIA SALAMANKOWE:
- Przestaję stękać!
- Rozmawiam tylko i wyłącznie po hiszpańsku!
- Robię miliard zdjęć!
- Cieszę się tym, co mnie spotkało!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz